Relacja z I Świętokrzyskiego spotkania ADV w Biskupicach

Dzisiaj chciałbym Wam przedstawić relację ze zlotu, który odbył się w ubiegły weekend (7-8.05.2016) w Biskupicach w województwie świętokrzyskim. Głównym organizatorem spotkania był Darek Rajder, którego filmiki związane z Rometem ADV możecie znaleźć na YouTube. Na bazę zlotu wybrana została zabytkowa szkoła w Biskupicach, w której na co dzień uczy Dariusz. Piękna malownicza okolica u podnóża gór świętokrzyskich z pewnością była dodatkowym atutem, by pojawić się na imprezie.

  Razem z Darkiem zameldowaliśmy się na miejscu już przed 9 rano, by rozmieścić na drogach dojazdowych strzałki kierunkowe informujące o zlocie. Spodziewaliśmy się pierwszych zlotowiczów najwcześniej o 10, a okazało się, że rano pojawił się kolega bozotoxic, który przyjechał do nas z…. Pruszcza Gdańskiego. Nic, tylko chylić pokłony za przebytą drogę, bo nie trał się nikt, kto by zbliżył się do takiego dystansu. Spotkanie organizowane było pod logiem naszego forum zrzeszającego miłośników ADV-ek, kompanii-adv.pl. W związku z tym, osoby pojawiające się na zlocie witał baner okolicznościowy, który namalował utalentowany mieszkaniec miejscowości, w której spotkanie się odbywało.

 zlot02

W międzyczasie dzięki koledze greenmanowi z naszego forum, mogliśmy również przyozdobić nasze motocykle odpowiednimi naklejkami z adresem forum:

zlot01

Z czasem pojawiało się coraz więcej motocyklistów z bliższych i dalszych okolic. Okazało się, że oprócz wszelkiej maści Rometów ADV, pojawiały się również inne motocykle różnych marek.

Po obiedzie nadszedł czas na to, co najważniejsze, czyli wsiadamy na motocykle! 🙂 Trasa naszej przejażdżki biegła w większości przez małe wioski, gdzie staliśmy się nie lada atrakcją, szczególnie dla najmłodszych mieszkańców.

zlot06

Celem naszej wyprawy były pola, pagórki, błota i wąwozy, gdzie miały odbyć się zawody, tzw. „próba terenowa”. Na miejsce dotarły również dzielnie motocykle nie mające z jazdą terenową nic wspólnego.

zlot07zlot08

Po krótkim zaznajomieniu się z trasą, zaczęliśmy właściwe zawody.

zlot09

Jak się okazało, emocji było co niemiara. Były przewrotki, było lądowanie w błocie, uślizgi, praktycznie każdy uczestnik gdzieś leżał. Zdarzyło się też niestety jedno złamanie, które jednak uczestnik zniósł dosyć dzielnie. Swoją drogą do samego prześwietlenia dwa dni później chyba nie domyślał się nawet pęknięcia kości (Tutaj chciałbym życzyć Wojtkowi jak najszybszego powrotu do pełnej sprawności i zdrowia!). Wielu uczestników również po raz pierwszy testowało swoje motocykle w terenie. Po zakończeniu zawodów skierowaliśmy się do Kałkowa, gdzie w sanktuarium jest świetna wieża widokowa „Golgota”. Startując rozdzieliliśmy się na dwie grupy. Darek poprowadził „szosowców” łagodniejszymi drogami, a ja z „terenowcami” pojechałem na azymut w stronę celu. Zabłądziliśmy tylko raz, gdy nie mogliśmy się przebić przez rzekę i dopiero za trzecim podejściem trafiliśmy na drewnianą kładkę. Dzięki błądzeniu niektórzy mieli okazję m.in. zaliczyć uślizg przez krowie „placki” 🙂 Obie grupy połączyły się razem w samym Kałkowie.

zlot10

Na wieżę nie szedłem, gdyż znam ją doskonale i pozostałem z grupą, która na parkingu prowadziła dyskusje na temat swoich motocykli. Gdy zwiedzający wrócili na parking już jedną grupą wyruszyliśmy przez okoliczne wioski w drogę powrotną, z czego przez chwilę w deszczu.  Po raz kolejny staliśmy się atrakcją dla miejscowych dzieciaków, które nas pozdrawiały i podziwiały sznur snujących się motocykli. Wieczorem zmęczeni zajechaliśmy z powrotem do Biskupic, gdzie rozpoczęliśmy wspólne biesiadowanie przy kiełbasce z grilla i umilającej nam czas kapeli Huckleberry Finn. Niektóre motocykle po powrocie wreszcie wyglądały jak terenowe 🙂

Kolejny dzień przywitał nas niestety brzydką pogodą. Pojechaliśmy rano na mszę w lokalnym kościele.

zlot15

Po mszy przenieśliśmy się na lokalny plac, gdzie swój namiot wystawił ostrowiecki salon Rometa, od którego otrzymaliśmy okolicznościowe upominki.

zlot16

Niestety pogoda była fatalna, padał coraz silniejszy deszcz i wzorem kolegów z poniższego zdjęcia, niebawem wszyscy zlotowicze zawitali pod altaną.

zlot17

Jako, że pogoda nie okazywała oznak poprawy, część zlotowiczów wyruszyła do domu. Niewielka grupka pozostałych postanowiła kontynuować plan i wystartowaliśmy w deszczu na Święty Krzyż. Całą drogę jechaliśmy przy asyście intensywnych opadów i pierwsze swe kroki skierowaliśmy po gorący posiłek w klasztornej restauracji. Po rozgrzewającym obiedzie weszliśmy na wieżę, z której rozciągają się oszałamiające widoki. Przy dobrej widoczności można zobaczyć m.in. Tatry oddalone o bagatela ~200km. Mogliśmy również z góry zobaczyć nasze motocykle:

zlot18

Gdy zeszliśmy z wieży okazało się, że pogoda się poprawiła, jednak zmęczenie i przemarznięcie wcześniej podczas jazdy spowodowały, że w tym miejscu postanowiliśmy się rozjechać do domów i o ile wcześniej było zimno, mokro i deszczowo, to do domu dojechałem przy pięknie świecącym słońcu.

Zlot moim zdaniem udał się znakomicie i mam nadzieję, że za rok spotkamy się w tym samym miejscu w równie fajnym gronie.


Jedna myśl w temacie “Relacja z I Świętokrzyskiego spotkania ADV w Biskupicach

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s