Zima 2015/2016 czyli sezon przerywany, ale trwa

  Ostatnio kolega napisał mi maila, czy zrezygnowałem z prowadzenia bloga, bo dawno nic nie było. Otóż nie, blog żyje nadal, choć zima nie nastraja do motocyklowych eskapad. W ostatnich wpisach raczyłem Was życzeniami, opisem jednej z miejscowości, którą odwiedziłem, natomiast o żadnych przejażdżkach nie wspominałem, a przecież pogoda czasami daje szanse do przejażdżek. Dzisiaj więc mały skrót z wyciągania motocykla z garażu w ciągu tego czasu od świąt Bożego Narodzenia.

  W same święta, choć pogoda świetna, raczej nie myślałem o jeździe na motocyklu, a skupiałem się raczej na robieniu takich zdjęć:

  W drugi dzień świąt jednak nie omieszkałem wykorzystać nadarzającej się okazji (czyt: pogody), by zrobić sobie fotkę przy wiejskiej szopce bożonarodzeniowej. Swoją drogą pogoda bardziej pasowała i nastrajała do świąt wielkanocnych.

DSC_3401

  Dzień po świętach wybrałem się na krótką przejażdżkę po okolicy. Odwiedziłem Tarłów, w którym zatrzymałem się przy kamieniu upamiętniającym walczących o niepodległość żołnierzy Piłsudskiego:

Pojeździłem tradycyjnie trochę po lasach i polach, oraz (również tradycyjnie, gdy jeżdżę w swojej okolicy) na Wisłą:

20151227_121613

Wiele osób pyta mnie, czy skoro pomieszkuję, a i przymierzam się do mieszkania na stałe w tym rejonie, to czy nie boję się powodzi, że mnie zaleje itd. Zdjęcia chyba najlepiej zobrazują to, jak wygląda zagrożenie powodzią w mojej wiosce. Otóż różnica poziomów pomiędzy linią brzegową Wisły, a domami w mojej wiosce wygląda mniej więcej tak 🙂

Po tej przejażdżce w kolejnych dniach nastały surowe mrozy i jakoś nie chciałem wystawiać nosa na zewnątrz jeśli nie było to konieczne, a już na pewno nie po to, by wsiadać na motocykl.

  Tydzień po nowym roku mrozy zelżały, a temperatura oscylowała w granicach -3 do 0 stopni. Dzieci z sankami pędziły do lasu. Pędziłem i ja, tylko zamiast sanek miałem Rometa 🙂 Frajda z jazdy po śniegu po raz kolejny niesamowita i zimowy sezon coraz bardziej zaczyna mi się podobać 🙂

 


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s