Dodatkowe akcesoria cz. I – Kufer

Kupując Rometa ADV w salonie, podobnie jak w przypadku większości dwóch kółek, dostajemy motocykl, jak ja to nazywam – w stanie „surowym”. Moto ma jeździć i spełniać wymogi homologacyjne. Wszelkie akcesoria, która dają poczucie większego komfortu, czy ułatwiają podróż musimy dokupić samemu. Podczas oswajania ADV-ki przy pierwszych przejażdżkach, pierwsze co odczułem, to brak jakiegokolwiek, choćby najmniejszego schowka. Generowało to jakby naturalny obowiązek zabierania ze sobą plecaka. Kto jeździł z plecakiem, ten wie, jak ekwilibrystyczne ruchy trzeba zastosować, by ten plecak zdjąć i ponownie założyć będąc ubranym w kurtkę motocyklową z wszelkimi ochraniaczami wewnątrz.  Z tego też powodu wolałem robić zdjęcia aparatem w telefonie, zamiast używać normalnego aparatu fotograficznego kosztem jakości. Niejeden raz też przywoziłem do domu nierozpieczętowaną wodę w plecaku, bo wygodniej było mi się zatrzymać w sklepie, czy na stacji i kupić małą buteleczkę niż wykonywać dziwne ruchy na postoju 🙂 Nie zapominajmy o tym, że w przypadku zwiedzania jakiegoś miejsca, trzeba nosić ze sobą wszędzie kask i rękawice. Między innymi z tych powodów pierwszą decyzją odnośnie akcesoriów, była decyzja o zakupie kufra centralnego. Zacząłem studiować artykuły internetowe oraz śledzić dyskusje na forach odnośnie kufrów, cen, jakości. To, co było dostępne w sklepach na rynku lokalnym ograniczało się do kilku marek i były to marki z niższej półki cenowej, w tym kufry firmy Awina. Marki te nie stały wysoko w rankingach użytkowników i przyznam szczerze, że gdyby nie rada kolegi z pracy, który swój kufer chwalił, na obecny bym się nie zdecydował. Zakup w sklepie internetowym nie wchodził w rachubę, gdyż przedtem chciałem zrobić przymiarkę do motocykla. Decyzja dobra, bo po głowie chodził mi zakup kufra o pojemności 48l. Po przymiarce w sklepie okazało się, że ADV wyglądałby z takim kufrem trochę komicznie. Najschludniejszym i najmniej rzucającym się w oczy okazał się kufer 32-litrowy, który zakupiłem.  W zestawie z kufrem otrzymujemy dwie płyty montażowe (dużo negatywnych opinii o nich czytałem) oraz zestaw śrubek, nakrętek i profilowanych podkładek. Montaż jest banalnie prosty, natomiast podobnie jak w przypadku samego motocykla, który ma chiński rodowód, trzeba zwrócić uwagę na nakrętki samokontrujące. Proponuję wypad do najbliższej Castoramy, Bricomarche, czy małego sklepu żelaznego i zakup nakrętek, które samokontrujące są nie tylko z nazwy. W przypadku pozostania przy oryginalnych, chińskich trzeba pamiętać o kontrolowaniu stanu ich dokręcenia, by jakiś kierowca jadący za nami, nie miał niespodzianki na masce albo sami nie zorientowali się po jakimś czasie, że czegoś nam brakuje. Sama pojemność kufra jest dostatecznie wystarczająca na potrzeby osób jeżdżących bez pasażerów. W środku bez problemu zmieścimy kask, rękawice, podręczny zestaw kluczy, smar do łańcucha w sprayu, deseczkę pod stopkę na wszelki wypadek i małą wodę. Przynajmniej mnie udawało się tak to wszystko pomieścić, choć nie bez układania tych rzeczy w odpowiedni sposób. Najbardziej obawiałem się wytrzymałości na wertepach, po których najczęściej jeżdżę, jednak zarówno płyta montażowa jak i sama skorupa kufra do tej pory wyszły z boju zwycięsko. Mankamenty? Poza wspomnianymi wcześniej nakrętkami, irytujący może być sposób zamykania kufra. Trzeba przekręcić kluczyk, podnieść klapkę do góry, szarpnąć pokrywą, by poczuć opór na klapce, zamknąć i przekręcić kluczyk. Może tak ma tylko mój egzemplarz, bo u kolegi wersja 48l zamyka się normalnie, ale może to również dotyczyć większej ilości sztuk. Generalnie jednak za niewielkie pieniądze (~150 zł) otrzymujemy kufer, który pomieści nam kask i kilka drobniejszych gadżetów, nie przecieka, nie odpada (odpukać), nie pęka (również odpukać), czyli spełnia swoją podstawową rolę. Czy polecam? Po pierwszym sezonie mogę powiedzieć, że tak. Jeśli wytrzyma kolejny sezon, będę mógł z większą pewnością stwierdzić, że w tych pieniądzach to rozsądny wybór. Jeśli wytrzyma ze mną przynajmniej 50000 km, wtedy powiem, że z całego serca polecam ten kufer 🙂 A oto kilka zdjęć Rometa, jak prezentuje się z kufrem Awina 32l:


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s